
„Co chcesz w życiu robić?”
„Co jest Twoją pasją?”
Na tak postawione pytania bardzo często słyszę:
„Nie wiem.”
I nie mówię tego wyłącznie o osobach, które przeszły przez zaburzenia odżywiania i po terapii próbują na nowo układać swoje życie.
Taką odpowiedź słyszę również od znajomych i osób, z którymi pracuję.
I wtedy pojawiają się kolejne pytania:
Dlaczego nie wiem, czego chcę?
Jak znaleźć swoją pasję?
Jak odkryć, co naprawdę mnie interesuje?
A może dobrze wiem, czego chcę, tylko coś mnie blokuje?
Jeśli masz podobnie, chcę Ci dzisiaj pokazać kilka możliwych powodów, dla których możesz mieć trudność z odpowiedzią na pytanie:
„Czego właściwie chcę od życia?
I przede wszystkim pokażę Ci, od czego możesz zacząć, jeśli chcesz znaleźć swój kierunek.
Dlaczego nie wiesz, co chcesz robić w życiu?
Nie zawsze brak odpowiedzi oznacza, że „nie masz pasji”.
Czasami po prostu przez długi czas nie miałaś wystarczająco dużo przestrzeni, żeby sprawdzić:
co lubię?
czego chcę?
co mnie ciekawi?
co daje mi satysfakcję?
czego chciałabym spróbować, gdybym nie bała się oceny?
Jednym z możliwych powodów może być sposób, w jaki dorastałaś.
Nadopiekuńczość bliskich może utrudniać samodzielne próbowanie
Na moim blogu poświęconym rodzicom osób z zaburzeniami odżywiania pisałam o nadopiekuńczości.
Nie każda osoba wychowywana przez nadopiekuńczych rodziców będzie miała później trudność z odkrywaniem własnych zainteresowań. Ale jeśli przez wiele lat ktoś inny podejmował za Ciebie decyzje, ostrzegał Cię przed każdym ryzykiem albo wyręczał Cię w sytuacjach, w których mogłaś nauczyć się samodzielności, mogło Ci zabraknąć okazji do sprawdzania:
„Czy ja naprawdę tego chcę?”
Wyobraź sobie dziecko, które bardzo często słyszy:
„Nie idź tam, bo się zmęczysz.”
„Nie próbuj, bo to za trudne.”
„Zostaw, ja to zrobię.”
„Nie dasz rady.”
„Po co Ci to?”
„Jeszcze zrobisz sobie krzywdę.”
Jeśli takich komunikatów było dużo, dziecko może mieć mniej okazji do samodzielnego eksperymentowania, popełniania błędów i odkrywania własnych możliwości.
A przecież właśnie poprzez doświadczenie uczymy się między innymi:
„To mi się podoba.”
„Tego nie lubię.”
„W tym jestem dobra.”
„To jest trudne, ale chcę spróbować jeszcze raz.”
„To zdecydowanie nie jest dla mnie.”
I właśnie dlatego chcę Ci zadać bardzo ważne pytanie:
Czyj głos słyszysz w swojej głowie?
Twój własny czy głosy innych osób?
Może nadal słyszysz:
„Nie dasz rady.”
„To wymaga za dużo wysiłku.”
„Po co Ci to?”
„I tak Ci się nie uda.”
„Nie jesteś wystarczająco dobra.”
„Ludzie będą się z Ciebie śmiać.”
A może ten głos jest tak dobrze znany, że nawet nie zastanawiasz się, skąd się wziął.
Nie chodzi o to, żeby teraz obwiniać rodziców za całe swoje życie.
To do niczego nie prowadzi.
Dużo bardziej interesujące jest inne pytanie:
Co mogę zrobić dzisiaj z tym, czego nauczyłam się kiedyś?
A może zabrakło Ci przestrzeni na rozwijanie zainteresowań?
Kolejnym możliwym doświadczeniem może być brak okazji do poznawania różnych aktywności, rozwijania zainteresowań czy spędzania czasu w sposób, który pozwalał Ci odkrywać własne preferencje.
Jeżeli przez większość dzieciństwa i dorastania Twoje życie było podporządkowane szkole, obowiązkom, oczekiwaniom innych osób albo przetrwaniu trudnego okresu, możesz jako dorosła osoba zwyczajnie nie wiedzieć:
„Co ja właściwie lubię?”
I wiesz co?
To nie oznacza, że coś jest z Tobą nie tak.
Może po prostu potrzebujesz zacząć poznawać siebie teraz.
Wchodzę w dorosłość. I co dalej?
Być może masz już świadomość, skąd może wynikać Twoja trudność.
Ale nie chcę, żebyś zatrzymała się w miejscu:
„To wszystko przez moich rodziców.”
Twoja historia ma znaczenie.
Ale równie ważne jest pytanie:
„Co mogę zrobić z tym dzisiaj?”
I tutaj moja odpowiedź jest bardzo prosta:
Próbuj i doświadczaj
Być może spodziewasz się jakiejś niezwykłej recepty na odnalezienie swojej pasji.
A moja odpowiedź brzmi:
PRÓBUJ RÓŻNYCH RZECZY.
Nie czekaj, aż pewnego dnia spłynie na Ciebie olśnienie:
„Już wiem! To jest moja pasja!”
Czasami najpierw jest ciekawość.
Potem próba.
Potem doświadczenie.
A dopiero później pojawia się:
„Ojej. To naprawdę lubię.”
Dlatego jeśli nie wiesz, co chcesz robić w życiu, nie musisz od razu znaleźć odpowiedzi na całe swoje życie.
Wystarczy, że znajdziesz jedną rzecz, której chcesz spróbować.
Jak znaleźć swoją pasję? Zacznij od ciekawości
Zamiast pytać:
„Jaka jest moja pasja?”
spróbuj czasami zapytać:
„Co mnie ciekawi?”
To dużo łatwiejsze pytanie.
Nie musisz od razu wiedzieć, czy coś będzie Twoją pasją.
Możesz po prostu sprawdzić.
Zapisz sobie:
- czego ostatnio zazdrościłam komuś w dobrym znaczeniu?
- kogo podziwiam i za co?
- jakie tematy mogę czytać godzinami?
- jakie filmy, podcasty lub książki przyciągają moją uwagę?
- o czym lubię rozmawiać?
- czego zawsze chciałam spróbować?
- co robiłam jako dziecko, zanim zaczęłam zastanawiać się, czy „wypada”?
- co zrobiłabym, gdybym nie bała się, że ktoś mnie oceni?
- czego chciałabym się nauczyć, nawet gdyby nikt mnie za to nie pochwalił?
Nie szukaj od razu jednej wielkiej odpowiedzi.
Szukaj małych śladów.
Nie czekaj, aż przestaniesz się bać
Czasami problemem nie jest brak pasji.
Wiesz, czego chcesz, ale nie zaczynasz.
I to jest zupełnie inna sytuacja.
W pracy coachingowej spotykam osoby, które doskonale wiedzą, co chciałyby zrobić.
Mówią:
„Chciałabym zmienić pracę.”
„Chciałabym zacząć prowadzić własną firmę.”
„Chciałabym wrócić do tańca.”
„Chciałabym zacząć pisać.”
„Chciałabym nauczyć się czegoś nowego.”
Ale mimo tego stoją w miejscu.
Dlaczego?
Co może blokować Cię przed realizacją tego, czego chcesz?
Jedną z możliwości są przekonania.
Czyli myśli i założenia, które mamy na swój temat, innych ludzi albo świata.
Na przykład:
„Nie dam rady.”
„Jestem już na to za stara.”
„Nie jestem wystarczająco dobra.”
„Najpierw muszę wszystko perfekcyjnie przygotować.”
„Co ludzie powiedzą?”
„Najpierw muszę mieć pewność, że mi się uda.”
Jeżeli wierzysz w takie przekonania, nic dziwnego, że trudno zrobić pierwszy krok.
Ale zwróć uwagę na coś bardzo ważnego:
Nie musisz najpierw przestać się bać, żeby zacząć.
Czasami najpierw robisz mały krok, a dopiero później pojawia się większa pewność siebie.
A co powiedzą inni?
To kolejna bardzo częsta przeszkoda.
Opinie innych ludzi.
„Co pomyśli moja rodzina?”
„Co powiedzą znajomi?”
„A jeśli ktoś uzna, że to głupi pomysł?”
„A jeśli mi się nie uda?”
I tutaj warto zadać sobie pytanie:
Czy chcesz przeżyć swoje życie według własnego scenariusza czy według oczekiwań innych osób?
Nie chodzi o to, żeby ignorować każdą radę.
Nie każda krytyka jest zła i nie każda opinia innych ludzi jest bezwartościowa.
Warto jednak sprawdzić:
Czy ta osoba rzeczywiście zna moje potrzeby?
Czy zna moje możliwości?
Czy zna moje marzenia?
Czy chcę żyć życiem, które ona dla mnie wybrała?
I jeszcze jedno pytanie:
Czy osoba, której opinii tak bardzo się obawiam, poniesie konsekwencje, jeśli ja nie zrealizuję swojego życia?
Bo ostatecznie to Ty będziesz z nim żyć.
A może wstydzisz się powiedzieć, czego naprawdę chcesz?
To pytanie zostawię Ci na chwilę.
Bo czasami nie mamy problemu z tym, że nie wiemy, czego chcemy.
My to wiemy.
Tylko boimy się to powiedzieć.
Bo marzenie wydaje nam się:
- zbyt duże,
- zbyt małe,
- niepoważne,
- nierealne,
- „nie dla kogoś takiego jak ja”,
- albo po prostu inne niż to, czego oczekują od nas inni.
Może więc warto zacząć od zapisania odpowiedzi tylko dla siebie.
Bez publikowania.
Bez mówienia rodzinie.
Bez tłumaczenia się komukolwiek.
Po prostu:
„Gdybym nie bała się oceny innych, czego chciałabym spróbować?”
Moje pasje odkryłam dopiero po trzydziestce
I tutaj chcę podzielić się z Tobą własną historią.
Jedną z moich pasji jest taniec.
A zaczęło się bardzo zwyczajnie.
Oglądałam kiedyś „Taniec z Gwiazdami” i w pewnym momencie pomyślałam:
„TEŻ TAK CHCĘ!”
Chciałam nauczyć się tańczyć.
Miałam wtedy około 35 lat.
I przez całe swoje wcześniejsze życie twierdziłam, że nie lubię tańczyć.
Co ciekawe, w życiu nie byłam nawet na dyskotece.
Zaczęłam więc szukać szkoły tańca i nauczyciela.
Próbowałam.
Uczyłam się.
Popełniałam błędy.
I po dwóch latach wygrywałam już wewnętrzne turnieje taneczne.
Moi znajomi byli bardzo zdziwieni.
A ja?
Po prostu zaczęłam robić coś, co naprawdę mnie cieszyło.
I ta historia nauczyła mnie czegoś bardzo ważnego:
Czasami nie wiesz, że coś lubisz, dopóki tego nie spróbujesz.
Możesz przez całe życie mówić:
„Nie lubię tańczyć.”
A może tak naprawdę nigdy nie dałaś sobie okazji, żeby sprawdzić, czy lubisz.
Drugą pasję odkryłam dzięki własnej historii
Drugą moją wielką pasją jest rozwój osobisty, psychologia i coaching.
I tutaj droga była zupełnie inna.
Wynikała z mojej własnej historii i z tego, czego doświadczałam.
Szukałam odpowiedzi.
Szukałam pomocy.
Chciałam lepiej rozumieć siebie.
I właśnie wtedy odkryłam obszar, który naprawdę mnie zainteresował.
Oczywiście również tutaj pojawiły się opinie innych.
Słyszałam między innymi:
„Skoro skończyłaś takie studia, powinnaś się tego trzymać.”
I dzisiaj jestem bardzo wdzięczna sobie za to, że pozwoliłam sobie sprawdzić inną drogę.
Nigdy nie jest za późno na znalezienie swojej drogi
Jeżeli masz 20, 30, 40, 50 albo 60 lat i myślisz:
„Powinnam już wiedzieć, co chcę robić.”
– zatrzymaj się.
Nie ma jednego wieku, w którym trzeba „odnaleźć siebie”.
Nie musisz mieć gotowego planu na całe życie.
Możesz zmienić zdanie.
Możesz odkryć nową pasję.
Możesz nauczyć się czegoś zupełnie nowego.
Możesz również uznać, że coś, co kiedyś było Twoim marzeniem, już nim nie jest.
To też jest część poznawania siebie.
A co, jeśli straciłaś dużo czasu przez zaburzenia odżywiania?
Ten temat jest dla mnie szczególnie ważny.
Jeśli masz za sobą okres, w którym zaburzenia odżywiania zajmowały ogromną część Twojego życia, możesz mieć poczucie, że inni poszli do przodu, a Ty musisz teraz wszystko nadrobić.
Możesz patrzeć na osoby w swoim wieku i myśleć:
„Ona już wie, co chce robić.”
„On ma karierę.”
„Oni mają pasję.”
„A ja dopiero zaczynam.”
Chcę Ci powiedzieć jedno:
Nie musisz nadrabiać całego życia naraz.
Zdrowienie nie jest kolejnym projektem, w którym musisz być perfekcyjna.
Nie musisz natychmiast znaleźć idealnej pracy, pasji, związku, celu i planu na kolejne 20 lat.
Możesz zacząć od pytania:
„Co chciałabym sprawdzić w najbliższym miesiącu?”
I to wystarczy.
Ćwiczenie: mapa ciekawości
Jeżeli nadal nie wiesz, co chcesz robić, zrób dziś jedno proste ćwiczenie.
Weź kartkę i podziel ją na cztery części.
1. LUDZIE
Kogo podziwiam?
Kim chciałabym być choć trochę?
Co podoba mi się w tych osobach?
2. TEMATY
O czym lubię czytać?
Jakie podcasty, książki lub filmy mnie wciągają?
O czym mogłabym rozmawiać długo?
3. DOŚWIADCZENIA
Czego chciałabym spróbować?
Gdzie chciałabym pójść?
Czego chciałabym się nauczyć?
4. MARZENIA
Co zrobiłabym, gdybym nie bała się oceny?
Co zrobiłabym, gdybym wiedziała, że nie muszę być w tym od razu dobra?
Co od dawna chodzi mi po głowie?
A potem wybierz jedną rzecz.
Nie dziesięć.
Jedną.
I zrób pierwszy, najmniejszy możliwy krok.
Nie musisz zapisywać się od razu na cały rok zajęć.
Możesz pójść na jedne zajęcia próbne.
Nie musisz zmieniać pracy.
Możesz porozmawiać z kimś, kto wykonuje interesujący Cię zawód.
Nie musisz rozpoczynać studiów.
Możesz przeczytać książkę albo wysłuchać wykładu na ten temat.
Eksperymentuj.
Nie szukaj od razu swojej „wielkiej pasji”
To chyba najważniejsza rzecz, jaką chcę Ci dzisiaj powiedzieć.
Nie musisz znaleźć jednej rzeczy, która będzie Twoją pasją na całe życie.
Możesz mieć kilka zainteresowań.
Możesz zmieniać zdanie.
Możesz mieć okres, kiedy czegoś nie robisz.
Możesz odkryć pasję w wieku 20 lat.
Albo 35.
Albo 50.
Możesz również odkryć, że wcale nie potrzebujesz jednej wielkiej pasji.
Może potrzebujesz po prostu więcej rzeczy, które sprawiają, że Twoje życie jest Twoje.
A więc czego chcesz od życia?
Nie wiem, jaka będzie Twoja odpowiedź.
Ale mam dla Ciebie kilka pytań:
Co Cię ostatnio zaciekawiło?
Kogo podziwiasz i za co?
Czego chciałabyś spróbować, gdybyś nie bała się oceny?
Co robiłaś jako dziecko, zanim zaczęłaś myśleć, że trzeba być „poważną”?
Co chciałabyś umieć za rok?
Co od dawna odkładasz?
A może wiesz dokładnie, czego chcesz, ale boisz się zrobić pierwszy krok?
Jeśli tak, to być może nie potrzebujesz już szukać odpowiedzi.
Być może potrzebujesz odwagi, żeby zacząć ją realizować.
I pamiętaj:
Nie musisz wiedzieć, dokąd zaprowadzi Cię cała droga.
Czasami wystarczy wiedzieć, jaki będzie Twój następny krok.
A jeśli przez długi czas żyłaś według oczekiwań innych ludzi, ten pierwszy krok może być naprawdę ważny.
Bo być może po raz pierwszy od dawna będzie to:
Twój wybór.
Najczęstsze pytania
Co zrobić, jeśli nie wiem, co chcę robić w życiu?
Zamiast szukać od razu jednej odpowiedzi na całe życie, zacznij od małych eksperymentów. Zastanów się, co Cię ciekawi, kogo podziwiasz, czego chciałabyś spróbować i jakie aktywności dają Ci poczucie zainteresowania lub satysfakcji. Następnie wybierz jedną rzecz i sprawdź ją w praktyce.
Jak znaleźć swoją pasję?
Najłatwiej zacząć od ciekawości, a nie od presji znalezienia „jednej wielkiej pasji”. Obserwuj, jakie tematy Cię interesują, czego zazdrościsz innym w pozytywnym znaczeniu, co chciałabyś umieć i czego chciałabyś spróbować. Pasję często odkrywamy poprzez doświadczenie, a nie samo myślenie o niej.
Dlaczego nie wiem, czego chcę?
Przyczyn może być wiele. Czasami ma to związek z małą ilością doświadczeń, silną zależnością od opinii innych osób, lękiem przed porażką, perfekcjonizmem albo wieloletnim funkcjonowaniem według cudzych oczekiwań. Nie oznacza to, że z Tobą jest coś nie tak.
Co zrobić, jeśli wiem, czego chcę, ale boję się zacząć?
Najpierw sprawdź, jaka myśl Cię zatrzymuje. Może brzmi: „nie dam rady”, „jestem za stara”, „co ludzie powiedzą” albo „muszę być pewna, że mi się uda”. Następnie zamiast czekać na całkowity brak lęku, poszukaj najmniejszego możliwego kroku, który możesz zrobić mimo niepewności.
Czy po zaburzeniach odżywiania można zacząć budować życie od nowa?
Tak. Proces zdrowienia może obejmować również stopniowe odkrywanie własnych zainteresowań, wartości, potrzeb i celów. Nie musisz jednak „nadrobić straconego czasu” natychmiast. Warto budować swoje życie krok po kroku, z uwzględnieniem własnego zdrowia i aktualnych możliwości.
Czy można znaleźć pasję po trzydziestce?
Oczywiście. Nie ma jednego wieku, w którym trzeba odkryć swoje zainteresowania czy zdecydować, co chce się robić w życiu. Nowe zainteresowania można rozwijać na każdym etapie dorosłości. Niektórzy znajdują ją dopiero po 50-stce i to też jest super.
Linki wspomniane w tym wpisie i związane z tematem