Jak radzić sobie z komentarzami na temat wyglądu i jedzenia? Zaburzenia odżywiania i stawianie granic

komunikacja w zaburzeniach odżywiania

Wiem, jaki to ból słyszeć od bliskich osób komentarze na temat tego, jak wyglądasz, ile jesz albo co znajduje się na Twoim talerzu.

Wiem też, jak trudno jest czuć się niezrozumianą, krytykowaną i ocenianą – szczególnie wtedy, kiedy przechodzisz przez zaburzenia odżywiania albo jesteś w procesie zdrowienia.

Takie komentarze mogą wywoływać silne emocje, zwiększać napięcie, wstyd, złość czy lęk, a u niektórych osób mogą również stać się triggerem, czyli wyzwalaczem zachowań związanych z zaburzeniem odżywiania.

Czy można coś z tym zrobić?

Tak.

Nie zawsze możesz sprawić, że inni przestaną komentować Twój wygląd, wagę czy jedzenie. Możesz jednak nauczyć się rozpoznawać swoje emocje i potrzeby, stawiać granice oraz wybierać sposób, w jaki odpowiadasz na takie komentarze.

I właśnie o tym chcę dzisiaj napisać.

Komentarze na temat wyglądu i jedzenia, które potrafią zaboleć

Jeśli przechodzisz przez zaburzenia odżywiania albo jesteś już na etapie zdrowienia, być może nie raz słyszałaś lub słyszałeś komentarze takie jak:

  • „Wyglądasz jak kościotrup. Wstyd mi za Ciebie”.
  • „Jesteś tłustą świnią. Weź się za siebie”.
  • „Nie można na Ciebie patrzeć”.
  • „To tylko Twoje fanaberie”.
  • „Z nudów wymyślasz sobie chorobę”.
  • „W Afryce dzieci umierają z głodu, a Ty wybrzydzasz”.
  • „Nawet nie wiesz, jak bardzo nas krzywdzisz”.
  • „Po prostu zacznij jeść jak człowiek”.

Brzmi znajomo?

To oczywiście niepełna lista.

Wiele osób zmagających się z zaburzeniami odżywiania mogłoby dopisać do niej własne doświadczenia.

Takie słowa mogą bardzo mocno ranić. Mogą wywoływać złość, smutek, wstyd, poczucie winy, bezradność czy napięcie.

Szczególnie wtedy, kiedy wypowiada je ktoś bliski.

Bo przecież od bliskich osób często oczekujemy czegoś zupełnie innego: wsparcia, bezpieczeństwa, zrozumienia i akceptacji.

Tymczasem zamiast tego słyszymy krytykę.

Czy komentarze bliskich mogą wpływać na zaburzenia odżywiania?

Mogą być trudnym doświadczeniem i u części osób zwiększać napięcie lub uruchamiać niezdrowe zachowania.

Zaburzenia odżywiania nie są jednak prostym skutkiem jednego komentarza. Ich przyczyny są złożone, a każda osoba ma swoją historię.

Warto natomiast pamiętać, że w procesie zdrowienia sposób, w jaki bliscy rozmawiają o jedzeniu, wadze i wyglądzie, ma ogromne znaczenie.

W zaleceniach dotyczących wspierania osoby z zaburzeniami odżywiania podkreśla się między innymi znaczenie spokojnej, nieoceniającej komunikacji oraz unikania komentarzy dotyczących wyglądu.

Dlatego jeśli ktoś komentuje Twoje ciało albo jedzenie, masz prawo powiedzieć:

„Nie chcę rozmawiać o moim wyglądzie ani o tym, ile jem”.

To nie jest egoizm.

To jest stawianie granicy.

Co się stanie, jeśli nic z tym nie zrobisz?

Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że nawet po wielu latach od wyzdrowienia nadal zdarza mi się słyszeć komentarze dotyczące tego, ile zjadłam albo ile sobie nałożyłam.

I właśnie dlatego chcę Ci powiedzieć coś ważnego:

Nie czekaj, aż inni się zmienią.

Nie dlatego, że ich zachowanie jest w porządku.

Nie dlatego, że masz zaakceptować raniące komentarze.

Tylko dlatego, że nie masz pełnej kontroli nad tym, co zrobią inni.

Masz natomiast wpływ na to, jak zadbasz o siebie, jakie granice postawisz i jak odpowiesz.

Możesz więc zadać sobie kilka pytań:

  • Czy chcę za każdym razem wchodzić w tę samą kłótnię?
  • Czy chcę pozwalać, żeby cudzy komentarz decydował o moim nastroju?
  • Czy chcę nauczyć się reagować inaczej?
  • Jakiej granicy potrzebuję w tej sytuacji?

Nie musisz być bezradna.

Możesz nauczyć się reagować.

Nie jesteś bezradna. Możesz stawiać granice

Jednym ze sposobów, który może Ci w tym pomóc, jest Porozumienie bez Przemocy, znane również jako NVC – Nonviolent Communication.

To sposób komunikowania się, który pomaga mówić o:

  • tym, co się wydarzyło,
  • swoich uczuciach,
  • swoich potrzebach,
  • oraz konkretnych prośbach.

I właśnie dlatego może być pomocny wtedy, kiedy chcesz powiedzieć komuś:

„To, co mówisz, mnie rani. Chcę, żebyś przestał komentować moje ciało”.

Nie chodzi jednak o to, żeby nauczyć się „idealnej formułki”.

Chodzi o coś znacznie ważniejszego:

żeby zacząć zauważać, co dzieje się w Tobie i nauczyć się o tym mówić.

Porozumienie bez Przemocy – 4 elementy

W klasycznym modelu NVC możemy wyróżnić cztery elementy:

1. Spostrzeżenie

Najpierw opisujesz konkretną sytuację, bez oceniania drugiej osoby.

Zamiast:

„Ciągle mnie krytykujesz”.

możesz powiedzieć:

„Kiedy podczas posiłku komentujesz, ile jem…”

2. Uczucia

Następnie nazywasz swoje uczucia.

Na przykład:

„…czuję złość i napięcie”.

Albo:

„…czuję smutek i wstyd”.

3. Potrzeba

Potem możesz powiedzieć, czego potrzebujesz.

Na przykład:

„Potrzebuję spokoju i poczucia bezpieczeństwa podczas jedzenia”.

4. Prośba

Na końcu formułujesz konkretną prośbę.

Na przykład:

„Proszę Cię, nie komentuj tego, ile jem ani jak wygląda moje ciało”.

To nie jest jedyny możliwy sposób rozmowy.

Ale jest to bardzo dobre ćwiczenie, które może pomóc Ci przejść od automatycznej reakcji do bardziej świadomej komunikacji.

Jak reagować na komentarze o wyglądzie? Przykład

Wyobraźmy sobie, że ktoś mówi:

„Wyglądasz jak kościotrup. Nie można na Ciebie patrzeć”.

Możesz odpowiedzieć:

„Kiedy mówisz, że wyglądam jak kościotrup i że nie można na mnie patrzeć, czuję złość i smutek. Jestem w procesie zdrowienia i takie komentarze są dla mnie bardzo trudne. Potrzebuję w tej sytuacji wsparcia i zrozumienia, a nie oceniania mojego wyglądu. Proszę Cię, nie komentuj mojego ciała”.

Możesz też powiedzieć krócej:

„Nie chcę rozmawiać o moim wyglądzie. Proszę, uszanuj tę granicę”.

Albo jeszcze prościej:

„Komentowanie mojego ciała nie pomaga mi w zdrowieniu. Proszę, przestań”.

Nie musisz nikogo przekonywać.

Nie musisz również wygłaszać długiego wykładu na temat zaburzeń odżywiania.

Czasami wystarczy spokojnie i jasno powiedzieć, czego nie chcesz.

Czy stawianie granic jest egoizmem?

To pytanie może pojawić się szczególnie wtedy, jeśli przez wiele lat byłaś przyzwyczajana do tego, żeby przede wszystkim brać pod uwagę potrzeby innych.

Możesz wtedy usłyszeć:

„Ale Ty się zmieniłaś”.

„Kiedyś taka nie byłaś”.

„Jesteś egoistką”.

„My przecież tylko chcemy Ci pomóc”.

I tutaj warto zatrzymać się na chwilę.

Postawienie granicy nie oznacza braku szacunku dla drugiego człowieka.

Możesz jednocześnie kochać kogoś i nie zgadzać się na sposób, w jaki z Tobą rozmawia.

Możesz rozumieć, że ktoś się martwi, i jednocześnie powiedzieć:

„Rozumiem, że się o mnie martwisz. Nie chcę jednak, żebyś komentował moje ciało”.

To bardzo ważne rozróżnienie.

Nie musisz odpowiadać agresją

Stawianie granic nie oznacza również, że musisz krzyczeć, obrażać albo atakować drugą osobę.

Możesz być stanowcza i jednocześnie spokojna.

Możesz powiedzieć:

„Nie zgadzam się na takie komentarze”.

„Nie chcę rozmawiać o mojej wadze”.

„To jest dla mnie trudny temat”.

„Jeśli chcesz ze mną porozmawiać, porozmawiajmy o czymś innym”.

„Jeśli nadal będziesz komentować moje ciało, zakończę tę rozmowę”.

To ostatnie zdanie jest szczególnie ważne.

Granica nie zawsze polega na tym, że druga osoba natychmiast zaczyna ją respektować.

Czasami granica oznacza również Twoje działanie, jeśli ktoś jej nie respektuje.

Co zrobić, kiedy ktoś nadal komentuje?

Możesz powtórzyć swoją granicę.

Nie musisz za każdym razem wymyślać nowej odpowiedzi.

Na przykład:

„Już mówiłam, że nie chcę rozmawiać o moim wyglądzie”.

„Proszę, nie komentuj mojego jedzenia”.

„Nie będę rozmawiać o mojej wadze”.

A jeśli druga osoba nadal nie przestaje:

możesz zakończyć rozmowę albo odejść.

To również jest forma zadbania o siebie.

A co z emocjami?

Jest jeszcze jedna rzecz, o której chcę Ci przypomnieć.

Nawet jeśli nauczysz się świetnie komunikować, nie oznacza to, że cudze słowa przestaną Cię kiedykolwiek boleć.

Możesz znać swoje potrzeby.

Możesz umieć stawiać granice.

Możesz wiedzieć, że komentarz drugiej osoby mówi więcej o niej niż o Tobie.

A mimo to możesz poczuć złość, smutek albo wstyd.

I to jest w porządku.

Emocja nie jest porażką.

Ważne jest to, co z nią zrobisz.

Możesz ją zauważyć:

„Czuję złość”.

„Czuję smutek”.

„Jest mi wstyd”.

A następnie zapytać:

„Czego teraz potrzebuję?”

To pytanie może być początkiem zupełnie innej relacji ze sobą.

O potrzebach pisałam szerzej we wpisie „Potrzeby a zaburzenia odżywiania”.

Możesz również skorzystać z przygotowanej przeze mnie Listy potrzeb.

Dlaczego warto znać swoje potrzeby?

Jeśli nie wiesz, czego potrzebujesz, trudno jest o to poprosić.

Jeśli nie wiesz, co czujesz, trudno jest powiedzieć drugiej osobie, co się z Tobą dzieje.

Dlatego praca nad komunikacją zaczyna się nie tylko od nauczenia się odpowiednich zdań.

Zaczyna się od samoświadomości.

Od pytań:

Co teraz czuję?

Czego potrzebuję?

Czego nie chcę?

Na co się zgadzam?

Na co się nie zgadzam?

Jak mogę o tym powiedzieć?

To są pytania, które mogą być niezwykle ważne również poza procesem zdrowienia.

Nie jesteś bezsilna i bezbronna

Chcę, żebyś zapamiętała jedną rzecz:

Nie masz wpływu na wszystkie słowa innych ludzi.

Nie możesz kontrolować tego, co ktoś powie.

Możesz jednak uczyć się decydować:

  • jak interpretujesz jego słowa,
  • jak reagujesz,
  • jakie granice stawiasz,
  • czego potrzebujesz,
  • kiedy kończysz rozmowę,
  • oraz od kogo przyjmujesz wsparcie.

I nie zawsze musisz reagować.

Czasami najlepszą reakcją będzie rozmowa.

Czasami krótkie:

„Nie komentuj mojego ciała”.

A czasami odejście od rozmowy.

Dojrzałość nie polega na tym, że zawsze musisz coś powiedzieć.

Polega również na tym, że potrafisz wybrać, kiedy warto mówić, a kiedy warto odpuścić.

Porozumienie bez Przemocy przyda Ci się także po wyzdrowieniu

To jest jeszcze jeden powód, dla którego zachęcam Cię do nauki komunikowania swoich uczuć i potrzeb.

Bo życie nie kończy się na zaburzeniach odżywiania.

Komentarze na temat jedzenia i wyglądu mogą z czasem przestać być najważniejszym problemem, ale nadal będziesz spotykać ludzi, z którymi będziesz musiała rozmawiać o swoich granicach.

W pracy.

W rodzinie.

W związku.

W przyjaźni.

W codziennych sytuacjach.

Nadal będą pojawiały się osoby, które powiedzą coś, co Ci się nie spodoba.

I nadal będziesz mogła wybrać:

„Jak chcę na to odpowiedzieć?”

Po wielu latach od mojego wyzdrowienia również zdarzają mi się komentarze dotyczące tego, ile zjadłam albo że „w końcu zjadłam wszystko”.

Nie zawsze reaguję.

Nie zawsze uważam, że warto coś powiedzieć.

Ale najważniejsze jest to, że mam wybór.

I tego wyboru chciałabym życzyć również Tobie.

Jak radzić sobie z komentarzami na swój temat? Najważniejsze zasady

Jeśli chcesz zapamiętać z tego wpisu tylko kilka rzeczy, niech będą to te:

  1. Nie musisz akceptować komentarzy dotyczących swojego ciała, jedzenia czy wagi.
  2. Możesz powiedzieć wprost, że takie komentarze są dla Ciebie trudne.
  3. Masz prawo stawiać granice również bliskim osobom.
  4. Nie musisz odpowiadać agresją.
  5. Spróbuj rozpoznawać swoje uczucia i potrzeby.
  6. Formułuj konkretne prośby.
  7. Jeśli ktoś nie respektuje Twojej granicy, możesz zakończyć rozmowę.
  8. Nie masz wpływu na wszystkie zachowania innych ludzi, ale masz wpływ na swoje reakcje i decyzje.
  9. Jeśli komentarze nasilają objawy zaburzenia odżywiania lub utrudniają Ci zdrowienie, warto omówić to z terapeutą lub innym specjalistą prowadzącym Twoje leczenie.

Najczęstsze pytania

Jak reagować na komentarze dotyczące mojej wagi?

Możesz spokojnie powiedzieć: „Nie chcę rozmawiać o mojej wadze. Proszę, nie komentuj mojego ciała”.

Nie musisz tłumaczyć się ze swojej wagi ani przekonywać drugiej osoby, że jej komentarz jest niewłaściwy.

Co powiedzieć, gdy ktoś komentuje, ile jem?

Możesz powiedzieć: „Komentowanie tego, ile jem, jest dla mnie trudne. Proszę, nie rób tego”.

Jeżeli jesteś w procesie leczenia zaburzeń odżywiania, takie komentarze warto również omówić z osobą, która Cię prowadzi.

Jak stawiać granice rodzinie podczas zdrowienia z zaburzeń odżywiania?

Najlepiej zacząć od krótkiego i konkretnego komunikatu. Powiedz, czego nie chcesz oraz czego potrzebujesz zamiast tego.

Na przykład:

„Wiem, że się o mnie martwisz. Potrzebuję jednak, żebyśmy nie komentowali mojego wyglądu ani ilości jedzenia”.

Czy mogę poprosić bliskich, żeby nie komentowali mojego wyglądu?

Tak.

Masz prawo określić, jakie komentarze dotyczące Twojego ciała są dla Ciebie nieakceptowalne. Szczególnie podczas zdrowienia ważne może być ograniczenie rozmów skupionych na wyglądzie, wadze i jedzeniu.

Co zrobić, jeśli ktoś nie respektuje mojej granicy?

Możesz powtórzyć swoją prośbę, zakończyć rozmowę, odejść lub ograniczyć kontakt w danej sytuacji.

Jeżeli jest to osoba bliska i sytuacja powtarza się regularnie, warto również poszukać wsparcia terapeutycznego i zastanowić się, jakie granice będą dla Ciebie bezpieczne i realne.

A jakie są Twoje sposoby na radzenie sobie z komentarzami?

Jestem ciekawa, jak jest u Ciebie.

Co robisz, kiedy ktoś komentuje Twój wygląd, wagę albo to, co jesz?

Czy nauczyłaś się już stawiać granice?

Czy potrafisz powiedzieć, czego potrzebujesz?

A może dopiero się tego uczysz?

Przydatne materiały

  • Potrzeby a zaburzenia odżywiania – o tym, jak rozpoznawać swoje potrzeby i szukać zdrowych sposobów ich zaspokajania.
  • Lista potrzeb – materiał, który może pomóc Ci nazwać to, czego potrzebujesz.

Pamiętaj:

NIE JESTEŚ BEZSILNA.

MOŻESZ UCZYĆ SIĘ STAWIAĆ GRANICE.

MOŻESZ WYBRAĆ SPOSÓB, W JAKI ZAREAGUJESZ NA CZYJĄŚ WYPOWIEDŹ.

I możesz robić to powoli.

Małymi krokami.

Naprawdę warto.