WYZWANIE - ZMIENIAMY MYŚLENIE

WSZYSTKO ALBO NIC – też tak myślisz?

wszystko albo nic

Czy zdarzyło Ci kiedyś się pomyśleć:

  • Oblałam egzamin więc jestem nikim
  • Skoro dzisiaj miałam napad, to jutro NIE MOGĘ nic zjeść
  • Tylko jak będę idealna, mogę być pokochana
  • Dzisiaj sobie pofolgowałam – jestem śmieciem, nikim, zerem i nic nie potrafię
  • Muszę wszystko kontrolować – inaczej jestem beznadziejna
  • Będę szczęśliwa dopiero jak schudnę

 

Jeśli tak, to ten wpis – i ta część naszego wyzwania „ZMIENIAMY MYŚLENIE” jest dla Ciebie.

Myślenie w kategoriach WSZYSTKO ALBO NIC, zwane jest również

  • myśleniem dychotomicznym,
  • czarno-białym 
  • zero-jedynkowym.

Zaczynamy nasze wyzwanie właśnie od niego, bo jest ono typowe dla zaburzeń odżywiania.
Jest również kluczowym czynnikiem, który wpływa na to, że „nie możemy” się ich pozbyć.

Myślenie w tych kategoriach z jednej strony sprzyja rozwojowi sztywnych reguł dietetycznych (KATEGORYCZNIE nie mogę tego zjeść, muszę to najszybciej spalić lub się tego pozbyć) a z drugiej strony zwiększa ryzyko napadowego objadania się po złamaniu którejkolwiek z tych reguł (skoro i tak jadłam już dzisiaj pączka to zjem jeszcze fast food’a – bo i tak WSZYSTKO STRACONE)

  ZATRZYMAJ SIĘ TERAZ NA CHWILĘ i pomyśl, jak jest u Ciebie:

  • Po pierwsze jakie masz reguły dotyczące diety, jedzenia, swojego ciała, wyglądu
  • Co się dzieje gdy zdarza Ci się pofolgować i np. raz zjeść za dużo, jakie myśli przychodzą Ci do głowy?

Myślenie w kategoriach „wszystko albo nic” charakteryzuje się  widzeniem tylko dwóch skrajności – bez zauważania stanów pośrednich.

Poza tym, myślenie w tych kategoriach  jest odpowiedzialne za postawę perfekcjonizmu. A która z nas anorektyczek nie była perfekcjonistką? Na szczęście da się z niego wyjść! Bo tak naprawdę, nie wiem czy wiesz, ale nie ma się czym chwalić. Pod perfekcjonizmem ukrywa się OGROMNY lęk!  (którego w zaburzeniach odżywiania również jest cała masa)

SKĄD TAKIE MYŚLENIE MOGŁO SIĘ WZIĄĆ
MIŁOŚĆ WARUNKOWA

Przede wszystkim mogliśmy być „kochani” – tylko pod pewnym warunkami np. mogliśmy słyszeć w domu „Jeśli tego nie zrobisz – mamusia nie będzie cię kochać” No i teraz idziemy przez świat z takim warunkiem:  muszę schudnąć, muszę być idealna – aby być kochana, aby zasłużyć na miłość, aby wyjść do ludzi, na randkę,  aby zdobyć lepszą pracę itd. – pomyśl jak jest u Ciebie.

Charakterystyczne dla tego typu myślenia są również takie zwroty jak: MUSZĘ POWINNAM, NIE MOGĘ. Takie sformułowania  wg tzw analizy transakcyjnej, są typowe dla ROLI RODZICA (czyli są to przekazy, które słyszeliśmy w domu i dalej kierują one naszym życiem).

 Zatrzymaj się i pomyśl teraz, czy nie masz  takich przekonań w swojej głowie, że musisz być jakaś, bo jak nie to…

Pomyśl o swoich przykładach, im więcej ich znajdziesz – tym lepiej

INTERNET, MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE, TELEWIZJA

Drugą przyczyną mogą być różnego rodzaju np. media społecznościowe, w których większość z nas pokazuje się tylko z tej dobrej strony i starannie ukrywa wszelkie swoje niedoskonałości. Ostatnio jedna z bardzo popularnych osób, która jest coachem i która odniosła ogromny sukces dzieliła się na Fb tym, że od kilku dni coś dzieje się z jej synem i lekarze nie potrafią postawić diagnozy. I również sama przyznała się do tego, że miała opory przed dzieleniem się tym trudnym kawałkiem – bo przecież jest w roli – to ja pomagam innym, a nie inni mnie, przecież inni też mają swoje problemy. Także widzisz, że ten sukces, który widzimy to tylko wierzchołek góry lodowej. Pod spodem jest ciężka praca, pot, łzy, porażki itp.

CZY SĄ  JAKIEŚ KORZYŚCI Z TEGO ŻE ZACZNIEMY WIDZIEĆ TE STANY POŚREDNIE?
RELACJE

Powiem Wam z mojego własnego doświadczenia, że od kiedy pozwoliłam sobie być niedoskonałą i na to, aby to pokazać innym, diametralnie zmieniły się moje najważniejsze relacje na korzyść oczywiście.

Bo jak mówi Brene Brown w książce „Dary niedoskonałości”: „Kiedy jesteśmy niedoskonali, pokazujemy się od prawdziwej strony”

ENERGIA

Po za tym kiedy trochę odpuścisz – zobacz ile masz energii na inne rzeczy!

JEŚLI CIĘ PRZEKONAŁAM I JESTEŚ GOTOWA NA ZMIANĘ – TO ZACZYNAMY!

CHCĘ CIĘ DZISIAJ ZACHĘCIĆ DO PATRZENIA NA SIEBIE, NA ŚWIAT I NA INNYCH – W RÓŻNYCH BARWACH A PRZYNAJMNIEJ W ODCIENIACH SZAROŚCI.

  1. Przede wszystkim znajdź jak najwięcej swoich przykładów takiego myślenia
  2. Zobacz skąd się one mogły wziąć, czy niektóre z tych myśli nie pochodzą z Twojego domu i czy dalej chcesz w nie wierzyć? Pomyśl co by było, jakbyś je zmieniła na swoje własne. Jakby one brzmiały?
  3. Znajdź dowody na to, że byłaś kochana i akceptowana taka jaka jesteś, ze swoimi słabościami, niedoskonałościami. Jakie to były/są relacje?
  4. Znajdź dowody na to, że świat się jednak nie zawalił i nie zawali kiedy np. oblejesz egzamin. Zamiast powtarzać sobie: nie zdałam – jestem nikim, pomyśl co było gdybyś powiedziała do siebie: nie zdałam, no cóż zdarza się, następnym razem poświecę np. więcej czasu – bo to zależy ODE MNIE!
  5. Możesz zastosować metodę 4 PYTAŃ BYRON KATIE, którą podałam Ci we wpisie „Co myślisz wciągu dnia”

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *